Dzisiejsza sesja, podobnie jak wczorajsza nie przyniosła żadnych nowych informacji na temat nastroju inwestorów. Na rynku wciąż panuje pesymizm i strach przed dalszymi spadkami.
Interwencja FED na rynku amerykańskim i obniżenie stopy dyskontowej o 50 punktów pomogło tylko przez chwilę, na rynek amerykański znów wrócił niepokój o przyszłość części instytycji finansowych.
Początek wczorajszej sesji wyglądał dość dobrze – indeksy zyskiwały około 2%. Jednak nerwowa końcówka sprawiła, że wzrosty były niemal niezauważalne. WIG20 zyskał 0,27%, a WIG niecałe 0,5%. Podobnie zachowały się mWIG i sWIG.
Podobnie było dziś, z tym że wyniki wróciły “pod kreskę”. Brak dobrych informacji z rynków europejskich spowodował spadek. W kolejnych godzinach kupujący przejęli inicjatywę i indeksy powoli odrabiały straty. W końcówce swoją rolę odegrało słabsze otwarcie w USA i zakończyliśmy dzień na “czerwonym”.
Spadki nie są duże, ale pokazują, że wśród inwestorów brak jest wiary w jakieś większe odbicie. WIG20 stacił 0,88%, WIG 1,28%. Już standardowo największe straty poniosły małe i średnie spółki – mWIG40 ponad 1,6% na minusie, a sWIG80 prawie 2,3%. To oczywiście odbije się na wynikach funduszy – ciekawe zatem jest “ile jeszcze wytrzymają mali inwestorzy?”.
Jak przeczytałem na jednym z portali, teraz wszyscy chcieliby na pewno kupić na “dołku”, z tym, że nie do końca wiadomo kiedy ten dołek osiągniemy. Najwięksi pesymiści mówią o dalszych spadkach w ciągu najbliższych 2 tygodni. Czy będą mieli rację?
sierpień 21, 2007
Pesymizm na rynku…
Nie ma jeszcze komentarzy »
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack